Wziąłem Katy na ręce i szedłem z nią na rękach przez tony śniegu w Argentynie.
-A...Zayn...Strasznie mi zimno.
-Już tylko 49 km, misia.
Katy zaczęła łkać.
-Ale ja chcę już do domu. Proszę.
-Nie mogę na razie spełnić twojej prośby...
-Idę spać, pa kochanie. Dobranoc.
Bałem się, że w końcu będzie chciało jej się spać, więc zareagowałem, żeby nie zamarzła.
-Nie ! Patrz ! Jesteśmy już prawie !
Oczy jej się otworzyły. Wypadła mi z rąk... Wpadła do ogromnej zaspy u zaczęła się dusić. Nie mogłem jej stamtąd wyciągnąć...
Po chwili przestałem słyszeć jej ciężkie wdechy i wydechy powietrza.
Pomyślałem "Chyba się udusiła. O nie moja Katy !"
Zacząłem szybko odgarniać śnieg... Nie oddychała... Znowu wziąłem ją na ręce i pobiegłem przed siebie.
Dotarłem do salonu samochodowego. Podbiegłem do tego faceta, który kierował wszystkim. Wręczyłem mu mój portfel i powiedziałem, żeby dał mi jakieś auto.
-Ma pan... Jest tam ok. 50 milionów w czeku. Daj pan jakieś auto !
-Szybko.
Przerwałem mu. -
Mogę to - wskazałem na granatową Hondę Accord -
-Jasne.
-Thanks you.
-Yhy... - uśmiechnął się w zakłopotaniu szef komisu -
Szybko jechałem po lodzie na letnich oponach Hondą. Dojechałem do szpitala ale wóz... Był roztrzaskany. Wbiegłem do szpitala i krzyczę :
-POOOOOOOOMOOOOOOOCY !!! Podbiegli jacyś ludzie... Wzięli ją... A ja nic nie wiem... Cholera jasna !
-----------------------------------------
Macie jakieś pytania czy coś pytajcie... Mój ask http://ask.fm/MiloscPotrafiZniescWszytsko
Ask przyjaciółki http://ask.fm/iLoVeRuffian
Przepraszamy, że taki krótki. Komentarz = Szacunek i uśmiech na naszych buźkach ;*
Ask przyjaciółki http://ask.fm/iLoVeRuffian
Przepraszamy, że taki krótki. Komentarz = Szacunek i uśmiech na naszych buźkach ;*

świetny,ale pisz dłuższe te rozdziały ! :)
OdpowiedzUsuńMówiłam Marcie, żeby był dłuższy to się uparła. xD
Usuńomfg to najbardziej typowy fanfic na swiecie
OdpowiedzUsuńkochanie, powiedz, ila ty masz latek?