-No co ?! - wydarłam się. - Wam może też przeszkadzam ?! - wpadłam w złość. Po co ja w ogóle brałam ślub z Zayn`em ? Po co się pytam ! Po co on mi się zaręczył, skoro parę dni po ślubie już ma inną ?! Co ja mam teraz zrobić ?! Poszłam do łazienki ubrałam się w to . Oczywiście koszula była Zayn`a. Nadal było czuć jego perfumy w całej sypialni. Znalazłam klucz, który był w szufladzie komody nocnej. Zakluczyłam się, włączyłam radio. Wszędzie były wesołe piosenki, a po za tym co chwilę leciała jakaś piosenka chłopaków. Aktualnie leciało "Kiss You" ulubiona piosenka Zayn`a. Zaczęłam płakać jak małe dziecko. Po co ja za niego wychodziłam ? Po co ? To wszystko było nie potrzebne. Wszystko przez to, że zachciało mi się iść na ich żałosny koncert. Dobra piosenki mają fajne, śpiewać - śpiewają pięknie. Przeszukałam całą sypialnię i znalazłam. To czego szukałam. Płyta z naszymi ulubionymi piosenkami, dwa albumy, płyta z piosenkami ze ślubu, płyty One Direction "Take me home" i "Up All Night". No i najważniejsze a zarazem najgorsze płyta z nagraniem z naszego ślubu. Najpierw wzięłam płytę z naszymi ulubionymi piosenkami i album ze zdjęciami. W albumie pierwsze i największe zdjęcie jakie zobaczyłam, to było zdjęcie moje i Zayn`a jak się przytulaliśmy. Potem były zdjęcia z koncertu, ze szpitala, z Wesołego Miasteczka. Już się uspokoiłam i nie płakałam kiedy zobaczyłam cztery zdjęcia.
1.Ja śpiewam i gram na gitarze dla Zayn`a.
2.Zayn śpiewa kwestie Harr`ego z WMYB.
3.Zayn mi się oświadcza.
4.Całujemy się nie jako dziewczyna z chłopakiem, tylko jako narzeczeni.
Wybuchłam takim płaczem, że masakra. Powoli wygramoliłam się z łóżka, stanęłam przy oknie. Próbowałam się wgramolić na okno, ale na marne. Byłam za niska, albo to okno było za wysoko. Jedną nogą byłam już na parapecie kiedy ktoś zapukał do pokoju.
"Puk, puk"
-Kto tam ? - zapytałam zapłakana, nadal stojąc jedną nogą na oknie.
-To, ja Liam. Otwórz !
-Po co ?!
-Bo chcę z tobą pogadać. Pamiętaj, mam klucz. Jak nie otworzysz sam wejdę. -
Zeszłam z parapetu i otworzyłam drzwi Liam`owi,
-Ei... Mała co jest? - zapytał zatroskany. Staliśmy na korytarzu.
-Wejdź Liam. Powiem ci, ale nikomu nie masz tego powtórzyć. (...) Nawet chłopakom.
-Ale... No skoro powiesz mi, to chłopaki prędzej czy później i tak się dowiedzą.
-Dobra, no. (...) Ale nie ma to wyjść w żadne wywiady, koncerty itp. Nawet wasi znajomi ok ?
-A dziewczyny ? Przecież one mogą ci pomóc.
-Ok. Ale tylko chłopaki,Eleanor i Danielle.
-Ok. Więc o co chodzi ?
-Hmmm... Jak by to powiedzieć. - zastanawiałam się, jak mu to powiedzieć. Dla nich to też może być szok.
-Najlepiej od początku, do końca. (...) A no i prawdę.
-Ok. A więc, Zayn...Zayn...
-Co Zayn?!- po raz pierwszy Liam krzyknął. Zesłupiałam.- Przepraszam.
-Dobra. Powiem to. Zayn zdradził mnie z hmm...O wiem Perrie Edwards. Farbowana, aktualnie ma siwe włosy.- Liam także zesłupiał.-
-Znam Perrie Edwards, i to bardzo dobrze. Ja po prostu nie mogę w to uwierzyć, że Zayn cię zdradził z tą pustą blondyną ?! Przecież to nie w jego stylu.
1.Ja śpiewam i gram na gitarze dla Zayn`a.
2.Zayn śpiewa kwestie Harr`ego z WMYB.
3.Zayn mi się oświadcza.
4.Całujemy się nie jako dziewczyna z chłopakiem, tylko jako narzeczeni.
Wybuchłam takim płaczem, że masakra. Powoli wygramoliłam się z łóżka, stanęłam przy oknie. Próbowałam się wgramolić na okno, ale na marne. Byłam za niska, albo to okno było za wysoko. Jedną nogą byłam już na parapecie kiedy ktoś zapukał do pokoju.
"Puk, puk"
-Kto tam ? - zapytałam zapłakana, nadal stojąc jedną nogą na oknie.
-To, ja Liam. Otwórz !
-Po co ?!
-Bo chcę z tobą pogadać. Pamiętaj, mam klucz. Jak nie otworzysz sam wejdę. -
Zeszłam z parapetu i otworzyłam drzwi Liam`owi,
-Ei... Mała co jest? - zapytał zatroskany. Staliśmy na korytarzu.
-Wejdź Liam. Powiem ci, ale nikomu nie masz tego powtórzyć. (...) Nawet chłopakom.
-Ale... No skoro powiesz mi, to chłopaki prędzej czy później i tak się dowiedzą.
-Dobra, no. (...) Ale nie ma to wyjść w żadne wywiady, koncerty itp. Nawet wasi znajomi ok ?
-A dziewczyny ? Przecież one mogą ci pomóc.
-Ok. Ale tylko chłopaki,Eleanor i Danielle.
-Ok. Więc o co chodzi ?
-Hmmm... Jak by to powiedzieć. - zastanawiałam się, jak mu to powiedzieć. Dla nich to też może być szok.
-Najlepiej od początku, do końca. (...) A no i prawdę.
-Ok. A więc, Zayn...Zayn...-Co Zayn?!- po raz pierwszy Liam krzyknął. Zesłupiałam.- Przepraszam.
-Dobra. Powiem to. Zayn zdradził mnie z hmm...O wiem Perrie Edwards. Farbowana, aktualnie ma siwe włosy.- Liam także zesłupiał.-
-Znam Perrie Edwards, i to bardzo dobrze. Ja po prostu nie mogę w to uwierzyć, że Zayn cię zdradził z tą pustą blondyną ?! Przecież to nie w jego stylu.
-Dobra. Liam powiedz mi do jasnej ciasnej co mam robić ?!
-Hmmmm... Mam pomysł. Pójdziemy wszyscy do klubu. Ty, ja, Danielle, Harry, Eleanor, Lou i Niall.
-No, nie wiem czy powinnam. Co z Zayn`em - Eii... Co ja wygaduje ?! Zayn właśnie mnie zdradził a ja się o niego martwię ?! Nie no dobra... Nie dam rady żyć bez niego, ale na imprezkę z miłą chęcią.-
-Z Zayn`em ?! - Liam był w szoku, że nadal się nim przejmuję. Nie dziwie się sama jestem w szoku. -
-Ok. Idę. - Liam uśmiechnął się szeroko i nadal stał przede mną.-
-Em... Nie, że coś ale jednak chciałabym się przebrać. W tym to nie za bardzo na dyskotekę. - zaśmiałam się. -
-A tak. Sorry. To ja powiem chłopakom i dziewczynom i czekamy. O 20:00 na dole.- powiedział wychodząc z pokoju.
Stanęłam przed szafą i głowiłam się co mam ubrać.Minęło 15 minut zanim coś znalazłam. Ubrałam się w to. (Fryzura taka jak na zdjęciu tylko jeden kolor - blond, i paznokcie też takie )
Przejrzałam się w lustrze i uśmiechnęłam się. Wychodząc do łazienki natknęłam się na Harr`ego.
-Woooooooow ! To ty Katy ? - zrobił takie wielkie oczy, że zaczęłam się chichrać-
-Hahaha... Gdybyś widział swoją minę. Tak to ja. Skoro Zayn mnie zdradził to, jestem już tak jakby sama z dzieckiem. - uśmiech zszedł mi z twarzy na myśl o wychowywaniu dziecka samemu. -
-Nie przejmuj się tym dupkiem. Nie jest ciebie wart. - Harry mnie przytulił. To było miłe z jego strony, po tym co przeszliśmy. -
-Dobra, bo się rozkleję. Muszę iść zrobić sobie makijaż.- uśmiechnęłam się. Harry wydawał mi się być inny. Taki... Hmmm... Normalny.-
-Ok. Ja też muszę się uszykować. - zniknął za drzwiami swojego pokoju, a ja poszłam do łazienki. Na szczęście była wolna. Nałożyłam lekko cienie i przejechałam tuszem po rzęsach. Na usta nałożyłam lekko beżowy błyszczący błyszczyk, i pyk. Makijaż był gotowy. Ooo... Zajęło mi to tylko 20 minut. Spojrzałam na zegarek.O kurde ! Już 20:13 a o 20:00 mieliśmy się spotkać na dole.Szybko wybiegłam z łazienki. Wszyscy już niecierpliwie czekali aż łaskawie przyjdę.
-Sorrki. - uśmiechnęłam się nie śmiało. Wszyscy wybuchli śmiechem.-
-Haha. Wygrałem zakład. - powiedział przez śmiech Niall.-
-Jaki zakład ? - zapytałam niewtajemniczona w to, co dzieje się w tym dziwnym domu.-
-Założyłem się z Harry`m, że się spóźnisz, o około 10 minut.
-Miłe.
-Dobra idziemy na tą imprezę, czy nie ? - zapytała już zniecierpliwiona Elka.-
-Tak idziemy - odpowiedział jej Lou. Maj jak oni do siebie pasują ♥. Wyszliśmy z domu. Jak zwykle limuzyna już czekała. Liam zakluczył dom. Wsiedliśmy do limuzyny i ruszyliśmy. Jechaliśmy chyba 10 sekund, kiedy limuzyna się zatrzymała
-No, nie wiem czy powinnam. Co z Zayn`em - Eii... Co ja wygaduje ?! Zayn właśnie mnie zdradził a ja się o niego martwię ?! Nie no dobra... Nie dam rady żyć bez niego, ale na imprezkę z miłą chęcią.-
-Z Zayn`em ?! - Liam był w szoku, że nadal się nim przejmuję. Nie dziwie się sama jestem w szoku. -
-Ok. Idę. - Liam uśmiechnął się szeroko i nadal stał przede mną.-
-Em... Nie, że coś ale jednak chciałabym się przebrać. W tym to nie za bardzo na dyskotekę. - zaśmiałam się. -
-A tak. Sorry. To ja powiem chłopakom i dziewczynom i czekamy. O 20:00 na dole.- powiedział wychodząc z pokoju.
Stanęłam przed szafą i głowiłam się co mam ubrać.Minęło 15 minut zanim coś znalazłam. Ubrałam się w to. (Fryzura taka jak na zdjęciu tylko jeden kolor - blond, i paznokcie też takie )
Przejrzałam się w lustrze i uśmiechnęłam się. Wychodząc do łazienki natknęłam się na Harr`ego.
-Woooooooow ! To ty Katy ? - zrobił takie wielkie oczy, że zaczęłam się chichrać-
-Hahaha... Gdybyś widział swoją minę. Tak to ja. Skoro Zayn mnie zdradził to, jestem już tak jakby sama z dzieckiem. - uśmiech zszedł mi z twarzy na myśl o wychowywaniu dziecka samemu. -
-Nie przejmuj się tym dupkiem. Nie jest ciebie wart. - Harry mnie przytulił. To było miłe z jego strony, po tym co przeszliśmy. -
-Dobra, bo się rozkleję. Muszę iść zrobić sobie makijaż.- uśmiechnęłam się. Harry wydawał mi się być inny. Taki... Hmmm... Normalny.-
-Ok. Ja też muszę się uszykować. - zniknął za drzwiami swojego pokoju, a ja poszłam do łazienki. Na szczęście była wolna. Nałożyłam lekko cienie i przejechałam tuszem po rzęsach. Na usta nałożyłam lekko beżowy błyszczący błyszczyk, i pyk. Makijaż był gotowy. Ooo... Zajęło mi to tylko 20 minut. Spojrzałam na zegarek.O kurde ! Już 20:13 a o 20:00 mieliśmy się spotkać na dole.Szybko wybiegłam z łazienki. Wszyscy już niecierpliwie czekali aż łaskawie przyjdę.
-Sorrki. - uśmiechnęłam się nie śmiało. Wszyscy wybuchli śmiechem.-
-Haha. Wygrałem zakład. - powiedział przez śmiech Niall.-
-Jaki zakład ? - zapytałam niewtajemniczona w to, co dzieje się w tym dziwnym domu.-
-Założyłem się z Harry`m, że się spóźnisz, o około 10 minut.
-Miłe.
-Dobra idziemy na tą imprezę, czy nie ? - zapytała już zniecierpliwiona Elka.-
-Tak idziemy - odpowiedział jej Lou. Maj jak oni do siebie pasują ♥. Wyszliśmy z domu. Jak zwykle limuzyna już czekała. Liam zakluczył dom. Wsiedliśmy do limuzyny i ruszyliśmy. Jechaliśmy chyba 10 sekund, kiedy limuzyna się zatrzymała
KOOOOOOOCHAM!!! Kiedy nowy rozdział?? <3
OdpowiedzUsuńWłaśnie nie za bardzo wiem. Godzinę temu z wakacji wróciłam i jestem wykończona. Może jutro zacznę pisać <3
Usuń